PUBLICZNA KOLEKCJA SZTUKI MIASTA WARSZAWY

Projekt Fundacji Bęc Zmiana

06. Puszka // Podsłuchiwanie sztuki publicznej

Rozmowa z Olą Litorowicz i Agatą Radzińską, twórczyniami portalu Puszka.waw.pl poświęconemu dokumentacji i opisowi street artu, graffiti oraz sztuki publicznej powstającym w Warszawie, www.puszka.waw.pl

Czy tworząc dokumentację warszawskiej kolekcji sztuki publicznej, przeprowadzacie wstępną selekcję prac?

Ola: Patrzymy na zawartość Puszki jak na kolekcję bez kanonu, która obejmuje wiele obiektów, poczynając od małych form takich jak vlepki czy szablony, przez rysunki, murale i graffiti, na pomnikach, rzeźbach, instalacjach i meblach miejskich kończąc. Projekt prowadzimy już ponad dwa lata, czasem przeglądam sobie to, co już mamy, i szukam różnych powiązań, ciekawych zjawisk, oddziaływań, kontekstów, które można w tym strumieniu obrazów odnaleźć. Myślę, że cały ten zbiór składa się na jeden z portretów tego miasta, jego ulic, jego przestrzeni i mieszkańców, jego władz, strategii i taktyk.

Nie kuratorujemy sztuki i artystycznej ekspresji pojawiającej się w przestrzeni publicznej. Staramy się być obiektywne, więc utrwalamy i prezentujemy wszystko, co powstaje. Na portalu znajdują się zarówno realizacje, które należą do naszego osobistego kanonu, prace, które bardzo lubimy i cenimy, jak również te, które z różnych względów wydają nam się bezwartościowe i w naszym osobistym odczuciu zaśmiecają miasto, są w jakiś sposób nieautentyczne.

Agata: Często się spieramy, czy konkretne prace zaliczyć do kategorii sztuki w przestrzeni publicznej czy street artu i tym samym, czy powinny się znaleźć w naszej dokumentacji. Na początku zastanawiałyśmy się nad strukturą opisów poszczególnych prac. Często znajdziesz na naszej stronie obiekty, typu mała vlepka, której towarzyszy wyłącznie opis określający cechy formalne pracy. Wychodzimy z założenia, że nie wiemy, co się kiedyś stanie z fotograficzną częścią dokumentacji i nawet takie bardzo banalne opisy – chociaż widać wszystkie cechy obiektu na zdjęciu – mogą się przydać.

Ola: Często pojawiają się prace, które są spontaniczną formą ekspresji bez zamierzeń artystycznych, ale funkcjonującą w przestrzeni publicznej. Coraz częściej też dana praca może być po prostu ambientową reklamą. W odpowiedniej klasyfikacji mają nam też pomóc komentarze. Chcemy, żeby osoby, które wiedzą od nas więcej na temat danego rodzaju sztuki ulicy i na przykład rozpoznają dany szablon jako reklamę, dawały nam znać. I to zaczęło działać po jakimś czasie.

(…)

Analizując zawartość stworzonego przez nas katalogu kolekcji sztuki Warszawy, można zaryzykować wniosek, że sztuka w przestrzeni publicznej w nim dominuje, czyli jest najchętniej dotowana przez miasto. Z czego to wynika?

Ola: Nie znam konkretnych liczb, ale na pewno ten rodzaj sztuki jest najbardziej widoczny. Sztuka publiczna pomaga w oswajaniu się z miastem, chociaż nadal pozostaje w sferze eksperymentu. Po tym, jak przetoczyła się w Warszawie pierwsza wielka debata na temat sztuki w przestrzeni publicznej, zaczynamy jako mieszkańcy uczyć się swojego miasta i funkcjonować w nim na nieco innych zasadach; przede wszystkim uczymy się pojęcia przestrzeni wspólnej.

Agata: Funkcjonuje ogólne założenie, że sztuka w przestrzeni publicznej przede wszystkim musi się podobać. W ubiegłym roku mieliśmy do czynienia z pawilonem Olafura Eliassona na Krakowskim Przedmieściu, który wywołał mnóstwo kontrowersji. Ludzie byli zbulwersowani, że takie coś, taki pająk, powstał za publiczne pieniądze.

Ola: Pytano nas za pośrednictwem Puszki, za ile pieniędzy ta praca została zrealizowana. Praca, która stoi i tak naprawdę nic nie wznosi – po co to w ogóle tam jest?! Może rzeczywiście jest tak, że jesteśmy bardziej otwarci na mural czy mniejszą rzeźbę, natomiast nie jesteśmy gotowi na coś bardziej odważnego. Na pewno potrzebujemy jeszcze oswoić się z tego typu realizacjami.

Co sądzicie o modelu grantów wspierających sztukę w przestrzeni publicznej w Warszawie?

Ola: Koncentracja środków i pewnych decyzji ze strony miasta jest konieczna, jeśli chcemy tworzyć kolekcję sztuki publicznej. Ważne w tym wszystkim są: odwaga, dobieranie oraz stałe posiłkowanie się wiedzą i opinią interdyscyplinarnego grona ekspertów, rozwijanie mecenatu. Model ten powinien funkcjonować obok modelu partycypacyjnego, szczególnie ważnego w przypadku prac stricte lokalnych, tworzonych dla mieszkańców na przykład osiedla czy dzielnicy.

Rozmawiała: Ewelina Bartosik

Ola Litorowicz – kulturoznawczyni i animatorka kultury. Zajmuje się kulturą miejską. Współpracuje m.in. z Instytutem Badań Przestrzeni Publicznej. Założycielka Fundacji Puszka oraz twórczyni strony internetowej Futuwawa.pl ujawniającej projekty artystyczne dla Warszawy, które z różnych powodów nie zostały zrealizowane. Jest autorką książki Subkultura hipsterów.

Agata Radzińska – kulturoznawczyni i animatorka kultury. Koordynatorka wielu projektów związanych z kulturą miasta, m.in. projektu alternatywnego przewodnika po Warszawie Warsaw City Alive. Założycielka, wraz z Olą Litorowicz, Fundacji Puszka, która prowadzi kilka projektów związanych ze street artem i sztuką w przestrzeni publicznej: Puszka.waw.pl, Futuwawa.pl i Szablon Dżem.